itekst.pl Demoscena Technologie Lamers
Strona główna Wydarzenia Gry Scena Programy Opinie
24 lutego 2016 r.  /  Scena  /  Dema
Jak powstawało demo "State of the Art"

Idea stworzenia dema pojawiła się latem 1992 roku i wyszła od kodera grupy o pseudonimie Major Asshole. To on wpadł na pomysł jak zgrać obraz z kamery do komputera i zapisać go w postaci figur wektorowych.

Aby demo mogło powstać, najpierw trzeba było stworzyć program do wektoryzacji obrazu. Zadania podjął się drugi koder grupy, Lone Starr, który stworzył odpowiednie narzędzie i jednocześnie procedury asemblerowe do wyświetlania gotowej animacji. Prace zajęły pięć miesięcy i trwały do końca listopada, choć - jak wspomina koder - pracował przy tym nie więcej niż cztery godziny tygodniowo.

Program nie był żadnym zaawansowanym algorytmem do przetwarzania obrazu. Bazował na wejściowych plikach IFF i umożliwiał użytkownikowi konturowanie sylwetek postaci. Zasada jego działania była prosta: na ekranie wyświetlany był aktualny kadr filmu, gdzie przy pomocy wskaźnika myszy zaznaczało się punkty na krawędzi sylwetki. Każdy kadr to kilkanaście par współrzędnych punktów, które w postaci danych zapisywane były na dysku.

Zupełnie inaczej wyglądały procedury asemblerowe do wyświetlania gotowej animacji. Umożliwiały one wczytywanie wcześniej przygotowanych danych i rysowanie na ich podstawie wieloboków. Algorytm był zaawansowany, bo oprócz zwykłego rysowania umożliwiał zoomowanie obiektów i efekt morphingu między klatkami. Oprócz tego potrafił wyświetlać grafikę na czterech bitplanach (warstwach), co w końcowym demie wykorzystano do tworzenia "cieni" ciągnących się za główną animacją.

Gdy prace na narzędziami dobiegały końca, w głowie Lone Starra pojawił się konkretny pomysł na demo, który do tej pory był niesprecyzowany. Koder miał kilka znajomych zajmujących się tańcem, stąd wzięła się koncepcja postaci tańczących na ekranie.

Gdy narzędzia były gotowe, 1 grudnia 1992 roku w mieszkaniu Lone Starra pojawił się Major Asshole z jego kamerą. Została również zaproszona 17-letnia dziewczyna o imieniu Jannicke, której specjalnością był taniec discojazz/freestyle. Jannicke miała w dorobku występowanie w musicalu oraz liczne wygrane w krajowych konkursach tanecznych.

Nagranie trwało godzinę, w trakcie której zarejestrowano wszystkie ujęcia wykorzystane w demie. Roboczym tłem nagrania była oryginalna muzyka do dema, napisana wcześniej przez Travoltę.

Tego samego dnia Major Asshole przystąpił do wektoryzacji obrazu. Obraz z kamery zgrał do Amigi przy pomocy videograbbera i przystąpił do obklikiwania klatek animacji. Wcześniej wybrał odpowiednie ujęcia i wyseparował 25 klatek na sekundę, bo procedura wyświetlania animacji przygotowana przez Lone Starra wykonywała się w dwóch ramkach. Prace nad zrzucaniem danych z obrazu trwały kolejne dwa tygodnie.

Następnie Lone Starr zabrał się za składanie całości, co zajęło mu tydzień. W międzyczasie TMB-designs przygotował grafikę, a Travolta skróconą wersję muzyki, ponieważ pierwsza wersja trwała o minutę za długo.

Na dwa dni przed The Party 1992 w duńskim Aars, które odbyło się 27-29 grudnia, grupa miała gotowe niemal całe demo. Brakowało tylko 30 ostatnich sekund, które zostały dodane już na party, na sześć godzin przed terminem oddania prac.

Końcowy efekt był powalający i "State of the Art" wygrało demo competition. Zwycięstwo było zdecydowane, ponieważ głosujący oddali na demo łącznie 585 punktów, podczas gdy produkcja z drugiego miejsca, "3D Demo II" grupy Anarchy, otrzymała 354 punkty, czyli 40% mniej niż dzieło grupy Spaceballs (trzecie miejsce, "Ecliptica" TRSI, 182 punkty).

Mimo że tworzenie dema przebiegało sprawnie, zabrakło czasu na dopracowanie kwestii technicznych. "State of the Art" działało tylko Amidze 500. Demo zostało napisane z dużym "przywiązaniem" do sprzętu: wymagało kickstartu 1.3 i rozszerzonej pamięci w układzie 512kb chip + 512kb slow, przez co nie działało ani na A1000, która miała mniej pamięci, ani na A500+, posiadającej nowszy kickstart i pamięć 1 MB chip.

Ten problem rozwiązała grupa Skid Row, która tydzień po party wypuściła demo w poprawionej wersji, przy okazji złośliwie dodając do planszy końcowej napis "Jak oni mogli tym wygrać?"

Dodanie tego tekstu zapoczątkowało wiele późniejszych polemik na łamach magazynów dyskowych. Ścierały się w nich dwa podejścia do oceny scenowych produkcji. Zwolennicy pierwszej twierdzili, że demo jest słabe, ponieważ nie zawiera żadnych nowych ani złożonych efektów koderskich. Inni bronili dema argumentując, że demo należy oceniać głównie od strony designu.

Demo rzeczywiście odbiegało od tego, co w tamtym czasie tworzyli scenowi koderzy. Całość opierała się praktycznie na jednej procedurze, podczas gdy inne dema składały się nawet z kilkunastu różnych efektów. Grupie Spaceballs udało się jednak stworzyć coś wyjątkowego, co oczarowało widzów i stało się ponadczasową produkcją.

"State of the Art" to dziś jedno z najbardziej znanych dem na Amigę, nie tylko wśród posiadaczy tego komputera, ale i użytkowników innych platform.

Autor tekstu: Mr.Wolf - aktywny użytkownik komputerów Amiga od 1992 roku, pierwszy kontakt z komputerem w 1986 r. (ZX Spectrum).
Amigowcy - serwis dla użytkowników komputerów Amiga